Mieszkaniec Charlejowa poszukiwany

Tym razem w Dodatku do Gazety Warszawskiej z sierpnia 1822 r. mieszkańcy Charlejowa. Żona, pani Gąszczykowa, rodem z Nowodworu, ale mieszkająca w Charlejowie, wniosła sprawę do Trybunału Cywilnego Województwa Podlaskiego odnośnie męża Antoniego Gąszczyka. Trybunał nakazał śledzenie, czyli poszukiwanie „nieprzytomnego”, czyli nieobecnego pana Gąszczyka, którego w 1805 r. na kanten do wojska austriackiego wydano. Pojęcie „kanten” oznaczało wcielenie do armii w ramach kary (za karę). W 1805 r. w armii austriackiej pobór rekrutów był powszechny, ale „wydanie do wojska” jako środek doraźny dotyczyło często osób uznawanych przez władze zaborcze za niebezpieczne, krnąbrne, włóczęgów czy buntowników. Dlaczego mieszkaniec Charlejowa w 1805 r został wcielony do armii austriackiej? Po III rozbiorze Polski w 1795 r. Lubelszczyzna, a więc i nasze tereny, czyli m.in. Łysobyki, Przytoczno, Charlejów znalazły się pod zaboremn austriackim. W 1805 r. Austria prowadziła wojny z Francją Napoleona, stąd pobór do wojska p. Gąszczyka, który do 1822 r. nie powrócił do żony. Po klęsce Napoleona w 1815r. Lubelszczyzna przypadła Rosji. Nowy zaborca nasze tereny włączył do województwa Podlaskiego.

Dodaj komentarz