Gmina Łysobyki w czasie okupacji

Część druga grudzień 1941 – styczeń 1942

W Archiwum Państwowym w Radzyniu Podlaskim zachował się protokolarz zebrań wójta gminy Łysobyki z sołtysami poszczególnych wsi na przestrzeni 8 lat, czyli od 1938 do 1946 r. Od lipca 1939 r. do końca listopada 1941 r. brak jest protokołów. Spotkania albo się nie odbywały albo nie były protokołowane.

W dzisiejszym poście chciałabym przedstawić, jakie sprawy były poruszane od grudnia 1941 r. do 6 stycznia 1942 r. Analizując zapisy, od razu widać represyjny charakter komunikatów. Ponadto w porównaniu do czasów przedwojennych ilość poruszanych spraw lawinowo wzrosła. Jest ich na tyle dużo, iż zdecydowałam opisywać je na przestrzeni jednego-dwóch miesięcy.

Od 2 grudnia 1941 r. do 6 stycznia 1942 r. odbyło się siedem posiedzeń, w których uczestniczyli sołtysi z poszczególnych wsi, wójt i czasami różni inspektorzy. Spotkania odbywały się w każdy wtorek w Urzędzie Gminy w Łysobykach. Wójtem we wspomnianym okresie był Kazimierz Kowalczyk. Poszczególne wsie reprezentowali następujący sołtysi:

· Łysobyki – Filipowicz na zmianę z Janem Szabelskim. Jeden z nich był podsołtysem.

· Przytoczno – Tarkowski

· Blizocin – Wardak

· Krępa – Kucio

· Walentynów – Wesołek

· Ferdynandów – Walaszek, od 16 grudnia Kieliszek

· Niedźwiedź – Gładysz

· Lendo Wielkie – Swański. 9 grudnia Jędrych, zaś 16 grudnia Celej, być może to były wójt

· Podlodówka – Madoń, od 6 stycznia 1942 r. Szczęchuła

· Wola Blizocka – Stępniak

Nie podaję imion, gdyż sołtysi podpisywali się tylko nazwiskami. Jedynie Szabelski podpisał się imieniem i nazwiskiem.

Urząd Gminy w Łysobykach dostępny był dla petentów w godz. 8.00 – 13.00 poza niedzielami i wtorkami, kiedy to odbywały się sesje sołtysów. Wszelkie sprawy w Starostwie Powiatowym w Puławach należało zgłaszać tylko pisemnie. Do kontaktu osobistego z urzędnikami starostwa dopuszczeni byli jedynie sołtysi i urzędnicy.

Już na początku grudnia 1941r. poinformowano sołtysów, by wyznaczali codziennie (poza dniami świątecznymi) do Urzędu Gminy stójkę konną, aż do czasu wyczerpania z danej wsi wszystkich zdatnych furmanek na podwody. Stójki rowerowe były organizowane na podstawie rejestru rowerów. Ponadto okupant żądał posłańców, którzy wyjeżdżali w różnych sprawach poza gminę. Na 8 stycznia 1942 r. posłańca wyznaczono z Blizocina, który wyjechał do Puław. Zarządzeniem Generalnego Gubernatora z końcem 1941 r. gmina Łysobyki została przeniesiona z powiatu łukowskiego do puławskiego.

Bardzo uciążliwym obowiązkiem mieszkańców gminy były kontyngenty: zboża pastewnego (głównie owies i jęczmień), ziemniaków, przemiałowego (Rolnicy musieli oddawać okupantowi niemal całe zboże. Aby legalnie zemleć zboże na mąkę, rolnik musiał posiadać kartę przemiałową. Wydawano ją dopiero po wywiązaniu się z nałożonego kontyngentu. Za posiadanie nielegalnie zmielonego zboża groziły surowe kary, nawet kara śmierci.). Obowiązywał też kontyngent mleka, gęsi oraz innych zwierząt, siana, słomy, jarzyn, drzewa. Zwierzęta (gęsi, krowy, trzoda chlewna i inne) dostarczane były według list sporządzanych przez sołtysów. Kontrole tego kontyngentu przeprowadzano na targowicy (zapewne w Przytocznie). Zboże należało dostarczyć do miejsc odbioru w ciągu 3 dni. Obowiązkiem sołtysów było m.in. zebrać od mieszkańców kwity kontyngentowe, karty przemiałowe nieostęplowane i dostarczyć je do Urzędu Gminy w celu ścisłej kontroli. Ponadto sołtysi w okresie jesiennym musieli codziennie składać meldunki o stanie wysyłki kartofli. Ziemniaki dostarczano furmankami do stacji kolejowej w Rykach. Drzewo kontyngentowe z lasów w Sobieszynie w grudniu 1941 r. wywożono furmankami także do Ryk. Gminie Łysobyki narzucono wywózkę 100 m3 drzewa. Sołtysi poszczególnych miejscowości musieli składać meldunki o ilości wywiezionego drzewa. Drzewo z majątku w Przytocznie wywożono do stacji kolejowej w Krzywdzie i w tym przypadku sołtysi również składali codziennie meldunki.

6 stycznia władze poinformowały sołtysów, iż gmina nie wywiązuje się z kontyngentu mlecznego, dlatego na poszczególne wsie okupant narzucił normy dostaw mleka (zapewne ilość dostarczana każdego dnia), i tak:

· Ferdynandów – 25 l

· Krępa – 60 l

· Lendo Wielkie – 30 l

· Łysobyki – 55 l

· Przytoczno – 50 l

· Wola Blizocka – 45 l

· Walentynów – 25 l

· Podlodówka – 25 l

· Niedźwiedź – 35 l

Gdyby poszczególne sołectwa nie dostarczyły do mleczarni w Krzówce lub w Krępie żądanych ilości mleka, to sołtysi z każdej opornej wsi musieli wyznaczyć 10 ludzi do ukarania, z których trzej pierwsi odpowiadali najciężej. Inny uciążliwy obowiązek narzucono wsiom leżącym w pobliżu mleczarni w Krzówce. Miejscowości te zimą musiały dostarczyć 60 furmanek do zwiezienia lodu, wykorzystywanego do schłodzenia mleka.

Kolejnymi obciążeniami mieszkańców gminy Łysobyki były podatki od: psów (psy rejestrowano na podstawie danych od sołtysów, a następnie wyznaczano podatek), drogowy i gruntowy.

Władze niemieckie okupacyjne kontynuowały prace szarwarkowe, polegające na naprawie dróg, mostów. Drogi zostały podzielone na odcinki. Każda wieś w gminie Łysobyki miała pod opieką wyznaczony odcinek. Drogi o każdej porze roku musiały być przejezdne. Wieś musiała wyznaczyć grupowego, który decydował, kiedy należało przystąpić do pracy przy oczyszczaniu czy naprawianiu drogi. 15 ludzi pracowało pod jego kierunkiem np. w czasie odśnieżania. Prace szarwarkowe okupant poszerzył o odśnieżanie lotniska w Podlodowie. Podczas opadów śniegu gmina Łysobyki dostarczała 100 ludzi i 50 furmanek do usunięcia śniegu.

Do obowiązków mieszkańców gminy Łysobyki należało także zaopatrzenie Urzędu Gminy w torf, np. do 7 stycznia 1942 r. Krępa zobowiązana została do dostarczenia dwóch sągów torfu zakupionego w majątku Kawęczyn.

Z końcem 1941 r. wybuchła epidemia tyfusu plamistego i brzusznego. Przerwano naukę w szkole w Przytocznie i w budynku szkolnym zorganizowano szpital. Chorzy pod przymusem byli umieszczani w szpitalu. Lekarza zobowiązano do objazdu gminy i sprawdzania wykonania tego nakazu. Władze wydały szereg zarządzeń: ścisłe przestrzeganie czystości, wyznaczono każde soboty i środy na pranie bielizny, szorowanie podług w każdej wsi; wprowadzono zakaz zebrań i zgromadzeń; w przypadku zachorowań należało umieścić tablice informacyjne przy wjeździe i wyjeździe ze wsi; zaangażowano nauczycieli do wizytowania domów we wsiach, podczas wizyt zwracali uwagę na stopień zawszenia ludzi oraz na czystość pomieszczeń i otoczenia domów. Każda wieś musiała dostarczyć do szpitala po: 10 prześcieradeł, 10 koszul, 10 ręczników, 5 powłoczek, 2 koce. Ponadto do 6 stycznia Walentynów zobowiązany został do dostarczenia 15 m słomy a Przytoczno 5 m. Z ziemniaków kontyngentowych szpital otrzymał 145 q.

7 grudnia odbyła się konferencja z udziałem sołtysów w Urzędzie Pracy w Kocku, tzw. Arbeitsamt. Każdy sołtys został zobowiązany do przyniesienia danych o robotnikach przymusowych pracujących w Niemczech oraz o zwolnionych z tej pracy.

Sołtysom narzucono przygotowanie wraz z urzędnikiem gminnym list osób bezrolnych do przydziału żywności. Ponadto sołtysi mieli dopilnować wykonania zarządzenia starosty puławskiego odnośnie zdania przez ludność nart powyżej 170 cm wysokości i butów narciarskich powyżej rozmiaru 41. Inspektor powiatowy przypominał sołtysom o terminowym wykonywaniu wszelkich zaleceń, w przeciwnym razie groziły im kary grzywny lub aresztu w budynku gminnym.

Powyżej zdjęcie pozwolenia na zmielenie zboża wystawionego dla Katarzyny Lemieszek z Blizocina.

Dodaj komentarz