Obie Panie były członkiniami chóru kościelnego. Pani Genia często śpiewała solówki. Ależ miała głos! Pani Gienia i jej solówka na każdej Pasterce. Przepiękny głos… Na p. Genowefę wołano Gienia listonoszka. Pracowała w Jeziorzanach jako listonosz.
Na p. Reginę, nawet kiedy już wyszła za mąż za p. Ciołka i zamieszkała w Przytocznie, mówiono Regina Draganicha. Dragan – tak mówiono na jej ojca, aby odróżnić tę rodzinę Szabelskich od innych rodzin o tym samym nazwisku. A Szabelskich w Łysobykach było bardzo dużo. Dlaczego Dragan? Przodek p. Reginy odbywał służbę wojskową w wojsku carskim w formacji dragonów. Kiedy zdemobilizowany wrócił po latach do domu, zaczęto nazywać go Dragan, a cztery jego potomkinie Draganichy: Lila Draganicha, Maryśka Draganicha, Regina Draganicha i najmłodsza Jadwiga Draganicha (Jadwiga mieszkała w Rykach. P. Maria, p. Regina mieszkały w Przytocznie. P. Helena zwana Lilą mieszkała w Jeziorzanach w domu rodzinnym).