


Jak blisko może być od miłości do nienawiści
Zmierzając na południe główną aleją na cmentarzu w Przytocznie , tuż przy jej wylocie po prawo, napotkamy miejsce spoczynku Felicji Łapczyńskiej – córki Feliksa i Emilii Łapczyńskich.
Kim byli Łapczyńscy? To właściciele majątku Krępa z Kawęczynem. Stryjowie Feliksa – Antoni i Tomasz widnieją w spisie jako współwłaściciele Krępy i folwarku Kawęczyn już w 1815 r. Antoni w 1821 r. zdołał zgromadzić większą część dóbr w Krępie i Kawęczynie. Po utworzeniu w tym samym roku gminy Kawęczyn zapewne był jej wójtem. Bratanek Antoniego i Tomasza – Feliks Łapczyński s. Stanisława i Ewy z Tołoczków urodził się ok. 1811 r. w Żyrzynie. W 1832 r. widnieje już jako większościowy właściciel majątku Krępa z Kawęczynem. Dwa lata później w 1834 r. Feliks żeni się z Emilią Aleksandrą Teklą Borowską, c. Jana i Wiktorii z Zarzeckich małżonków Borowskich. Ojciec Emilii Jan Borowski w latach 1829-1831 był właścicielem majątku w Charlejowie. W 1831 r. przekazuje swoje dobra charlejowskie synowi Hieronimowi Borowskiemu. Hieronim gospodaruje na nich do 1857 r.
W dniu ślubu Feliks ma 23 lata, zaś Emilia 19. Świadkami zawarcia małżeństwa są Hieronim Borowski l. 25 – brat Emilii i Tomasz Łapczyński l. 75 – stryj Feliksa. Małżonkowie doczekali czworga dzieci: w 1835 r. przychodzi na świat córka Felicja Laura Ewa, dwa lata później rodzi się syn Emil Stanisław Jan Łapczyński, w 1844 r. córka Klemensa Irena Wiktoryna, zaś w 1858 r. Aleksander Dydak. Wśród rodziców chrzestnych są właściciele okolicznych majątków: Hieronim Borowski właściciel Charlejowa czy Adam Przanowski i Marianna Przanowska właściciele Przytoczna.
Jak można odczytać z aktów urodzin, zejść czy ślubów Łapczyńscy utrzymują dość bliskie relacje towarzyskie z właścicielami okolicznych dworów. Przyjaźnią się też z sędzią grodzkim z Adamowa. Ta przyjaźń z sędzią zaowocowała uczuciem, jakie zrodziło się między nim i Emilią Łapczyńską. Pani Łapczyńska, zakochana bez pamięci, wpada na iście szatański pomysł, postanawia otruć męża. Podczas obiadu do talerza, gdzie zazwyczaj przy stole zasiadał mąż, dodaje truciznę. Pech chciał, iż w tym miejscu siada córka Felicja i spożyła ten posiłek. 5 sierpnia 1858 r. w godzinach popołudniowych kona w męczarniach. Miała 22 lata. Myślę, iż matka sama przyznała się do zbrodni. Osądzona osadzona została w więzieniu. Ciało córki złożono na cmentarzu w Przytocznie. Ojciec wystawił nagrobek. Na którym umieszczono kilka epitafiów:
D.O.M. Felicji Łapczyńskiej ur. 31 marca 1835
W boleści wiosnę życia przebyta męczeńskim zakończona zgonem 5 sierpnia 1858
O pokój Twej duszy nie przestaną błagać Przedwiecznego ojciec z rodziną
Upraszają o Boże westchnienie
FŁ, EŁ, KŁ, AŁ, PO
Kto się kryje pod tymi inicjałami? FŁ -to ojciec Feliks Łapczyński, AŁ – brat zmarłej Aleksander Łapczyński, KŁ- to siostra Klemensa Łapczyńska, EŁ – brat Emil Łapczyński. Nie udało mi się ustalić, kto kryje się pod inicjałem –PO.
Pani Łapczyńska po wyjściu na wolność zamieszkała w Łysobykach. Zmarła 21 listopada 1874 r. w wieku 60 lat. Jej zgon zgłosili w kancelarii parafialnej Stanisław Dziwulski i Bartłomiej Madyjewski z Łysobyk. Nie wiadomo, gdzie znajduje się jej mogiła.
Emil, brat Felicji, był świetnie zapowiadającym się młodym artystą. Jego kunszt wysoko oceniali krytycy, a sale koncertowe wypełniały po brzegi tłumy melomanów. Koncertował w Warszawie, Lwowie, Wiedniu, Petersburgu i w Pradze. Kształcił się u Aleksandra Dreyschocka, wybitnego czeskiego pianisty i kompozytora. Jest szczupły, smagławy, włosów blond, twarzy ściągłej, na której jak i w całem ułożeniu, maluje się skromność i wyraz przyjemny – tak go opisywano. Grywał utwory Chopina, Mandelsona, Webera, Beethovena oraz swojego mistrza Dreyschocka. Liszt, zachwycony jego występem (19 stycznia 1856 r.) w Wiedniu, postanowił udzielić mu kilku lekcji. Po wybuchu powstania styczniowego wstępuje do oddziału Gustawa Zakrzewskiego. Zginął 27 marca 1863 r. w bitwie pod Wróbliną.
Po śmierci córki Felicji a potem syna Emila Feliks Łapczyński sprzedaje majątek w Kawęczynie rodzinie Głuchowskich i na jakiś czas pomieszkuje u krewnych w Podlodowie, a potem słuch o tej rodzinie ginie. Materialnym świadkiem tych wydarzeń pozostał jedynie pomnik na grobie córki Felicji na cmentarzu w Przytocznie.